16 paź 2013

Chwila na teorię

Wykopałam savvy system i przypomniałam sobie definicje: indirect rein, direct rein, cofania (na razie nie dziewięciostopniowe tylko "proste"). Mam wielkie plany poćwiczyć to następnym razem. Jak koń będzie taki uważny i współpracujący jak ostatnio, to myślę, że zakłusujemy na chwilę na placu. Normalnie szaleństwo :P

2 komentarze:

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

A ja wracam do zabaw naziemnych. Ostatnio tylko jeździłam.

Co to jest cofanie proste?

dea pisze...

No tak, trochę odwrotnie niż my. Teraz pracy naziemnej jest zwykle chwila, więcej z grzbietu. Lepiej późno niż wcale ;)

Cofanie "proste" w odróżnieniu od dziewięciostopniowego - na postukanie w linię (odpowiednik naziemnego). Pamiętam, że to wszystko działało "od pierwszego uruchomienia" jak wsiadłam na rudą pierwszy raz - tylko że wtedy nie było ruchu do przodu. Teraz mamy ruch do przodu i czas sprawdzić czy się nie popsuły "manewry" wszelakie.