Każdy z nas pracuje z końmi. Każdy z nas ma coś wspólnego z PNH - niektórzy idą ściśle z programem, inni łączą naturals z najlepszymi elementami szkoły tradycyjnej, niemniej wszyscy uznają, że Pat Parelli wymyślił coś niezwykłego, co otworzyło nam drogę do współpracy z koniem na zupełnie nowym poziomie. Jeśli pracujesz z koniem metodą Pata Parellego i chcesz zostać współtwórcą tego bloga, napisz krótki e-mail w tej sprawie na adres dorota.konowrocka@gazeta.pl
16 paź 2013
Chwila na teorię
Wykopałam savvy system i przypomniałam sobie definicje: indirect rein, direct rein, cofania (na razie nie dziewięciostopniowe tylko "proste"). Mam wielkie plany poćwiczyć to następnym razem. Jak koń będzie taki uważny i współpracujący jak ostatnio, to myślę, że zakłusujemy na chwilę na placu. Normalnie szaleństwo :P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
A ja wracam do zabaw naziemnych. Ostatnio tylko jeździłam.
Co to jest cofanie proste?
No tak, trochę odwrotnie niż my. Teraz pracy naziemnej jest zwykle chwila, więcej z grzbietu. Lepiej późno niż wcale ;)
Cofanie "proste" w odróżnieniu od dziewięciostopniowego - na postukanie w linię (odpowiednik naziemnego). Pamiętam, że to wszystko działało "od pierwszego uruchomienia" jak wsiadłam na rudą pierwszy raz - tylko że wtedy nie było ruchu do przodu. Teraz mamy ruch do przodu i czas sprawdzić czy się nie popsuły "manewry" wszelakie.
Prześlij komentarz