16 sty 2014

Rok Konia

Takie życzenia dostałam od kolegi z Shenyang:

Happy 2014, Year of the Horse!

Mam nadzieję, że ten czas, czas Roku Konia, pozytywnie przełoży się na relacje końsko-ludzkie. Czego wszystkim i sobie życzę. 

9 sty 2014

Uwstecznienie

Na obu frontach.

Duszek
Po przerwie pojechałam na Duszku na spacer. Porażka – ciagłe próby zawrócenia do stajni. Już nie pamiętam, kiedy tak się między nami działo, było to tak dawno temu. Podejrzewam, że brak regularnej pracy z jakimiś konkretnymi wymaganiami sprawił, że rudy poczuł potrzebę sprawdzenia, kto rządzi.

Wzięłam go na lekcję ustawiania do pionu – tzn. jedziesz tam, gdzie ja chcę. Na jednej ścianie ujeżdżalni na śladzie były kałuże, Duszek tam pięknie spływał i przechodził obok.  Wykorzystałam to na zabawę „jedziemy po kałużach”. Pojeździliśmy po tych kałużach, ale przyznam, że serca do tego ćwiczenia (ani żadnego innego) nie miałam.

Truskawka
Po przerwie pojechałam na Truskawce na ujeżdżalnię (ostatnio jeżdziłam na niej tylko w teren). Pojeździłam trochę i poczułam, jak bardzo się usztywniam – wrócił ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Pamiętam, kiedy tak było – mniej więcej dwa lata temu, kiedy zaczęłam na niej jeździć. 

Nie mogłam wzbudzić w sobie entuzjazmu do rozlużniania siebie i kobyły.


Wnioski niczego nie zmieniają
Wszystko to bierze się z braku instruktora oraz związanego z tym braku motywacji i dyscypliny. Kolejny demotywator to przymusowa zmiana stajni. Moja aktualna stajnia się zamyka. Od lutego będziemy  w nowym domu.


Sflaczałam jak balon bez powietrza, napompowany na krótko przedświątecznym tygodniem w azjatyckim słońcu, przedziurawiony wiadomością o zamknięciu stajni.