11 cze 2013

Gruda, łupież i suplementacja


Dopóki karmiłam swoje konie pełnoporcjowo paszami, nie suplementowałam ich regularnie.  Bałam się, że przedobrzę. Odkąd moja sytuacja finansowa paszom powiedziała stop, przeszliśmy na owies plus suplement. Ponieważ suplement (od Marcina Podkowy naturalnie) był w proszku, podawałam go w wysłodkach, bo to była jedyna możliwość przemycenia. Niestety, ostatnio Duszek odmówił jedzenia wysłodków (co jakiś czas tak się dzieje, wtedy robimy przerwę i potem znowu je pożera), przez co suplement też poszedł w odstawkę. I bach! - gruda. Oczywiście pewności nie mam, że przerwanie suplementacji pozwoliło rozwinąć się grudzie, ale tak podejrzewam. Bo on problemów skórnych nigdy nie miewał. Od problemów skórnych jest Truskawka. A to się obetrze, a to obąbluje, w zeszłym roku jej grudę leczyłam równo cztery tygodnie, przy warunkach pogodowych mniej grudzie sprzyjających niż obecne. Tymczasem ona ma nogi czyściutkie, on grudę na obu tyłach. Inny koń z naszego stada, niesuplementowany, też ma grudę. Przypadek?

Ale na pewno nie jest przypadkiem casus Truskawka. Truskawka zawsze miała łupież, raz mniejszy, raz większy, ale zawsze był, a ostatnio zrobił się wręcz masakryczny.  Zakupiłam Nizoral i cierpliwie czekałam, aż pogoda na tyle się poprawi, że będę mogła ją wykąpać, a przy okazji zaatakować łupież. Pogoda dotąd się nie poprawiła, kąpieli nie było, ale łupież zniknął. Truskawka dostaje suplement z miedzią.          

Mam już mieszankę od Podkowy w granulacie. Konsumpcja takiej nie wymaga wysłodków. 

8 komentarzy:

dea i Campina pisze...

Tja...Brytania ma drugiego sarkoida kawałek poniżej poprzedniego. Kopyta ma powierzchownie popękane, cała puszka w ryskach. Wszystkie futra robią rudej konkurencję w kolorze - ruda ucieka w siwiznę. Oraz gubi dolne pół grzywy - jakiś łupież i włosy wypadaja garściami 8/

Zdecydowanie muszę zrewidować suplementację i to na szybko.

dea i Campina pisze...

Może się podzielę pomysłem na alternatywną do wysłodków bazę do proszkowych suplementów:

- otręby pszenne (schodzi mi pół miarki na 5 koni)

- sieczka "lucerna mix" od Podkowy (trzy garści na wszystkie)

- probiotyk EM w płynie - 5 dawek

- rozrobić otręby wodą do papki



Wszystkie żrą chętnie, włącznie z wybredną krańcowo Sekwaną, która normalnie mokrości nie akceptuje i zalanie probiotykiem musli oprotestowała konkretnie (podobnie jak wilgotny żłób). Na razie daję z magnezem tylko, ale plan jest, żeby dodać proszkowe suplementy innych minerałów. Mam wysłodki, a jakby odmówiły wysłodków - mam to. Wysłodki Akord zeżre tak czy inaczej.



Na plus - powinno być w miarę zrównoważone Ca:P, bo lucerna bogata w wapń, otręby - fosforowe.

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

He, he, ja jestem teraz przykuta do wysłodków. Bo suplement od Podkowy zamówiłam właśnie z wapniem. Ale rudy już się przeprosił z wysłodkami.

Sarkoida u czarnej tez przeszłam. Wyleczyłam verrumalem.

dea i Campina pisze...

Hmmm trochę nie rozumiem - co ma wspólnego suplement z wapniem z przykuciem do wysłodków?

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

A tfu, tfu. Tak to jest jak się robi kilka rzeczy jednocześnie. Wapń czytaj magnez - pisząc o wapniu myślałam o magnezie (zapatrzyłam się na zdanie o otrębach i lucernie). Magnez podaję ze względu na wysłodki. Niby wiem, że nie można go przedawkować, ale jakoś tak ułożyło się w głowie, że jedno z drugim, czyli jak wysłodki, to magnez, jak nie ma wysłodków, nie ma magnezu.

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

A przy okazji: gdzie kupujesz otręby? Nie w sensie konkretnego miejsca, bo tam przeciez nie pojadę, ale sensie rodzaju punktu sprzedaży. Bo ja nigdzie nie widzialam otrębów.

dea i Campina pisze...

Otręby mam z młyna lokalnego, u nas jest w Pruszczu Gdańskim (raczej daleko masz ;)) poszukaj, czy nie macie w okolicy młynów. Fajne są, i dość tanio wychodzi - dwadzieścia kilka złotych za wór 30kg.

Ja magnez daję cały czas - do wysłodków otręby właśnie (czyli fosfor). Z wysłodkami czy bez, widzę że magnez moim łosiom potrzebny.

A ogólnie idzie nowe - zamówiłam u Podkowy suplementację pod nasze siano. Podam testowo trzem sztukom, po których najbardziej niedobory widać, i będę obserwować.

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

No tak, do Pruszcza daleko, młynów chyba u nas nie ma. Ale może jak będę w Mycynach zlokalizuję jakieś żródło.

Poprzednia stajnia miała własne siano, więc widziałam sens badania. Ale specjalnego szału po suplemenatcji po badaniu nie było. Przerzuciłam się więc na mieszanki Podkowy dostosowując je do naszych potrzeb. Np. bez drożdży, bo moje konie po drożdżach mają sraczkę.