Każdy z nas pracuje z końmi. Każdy z nas ma coś wspólnego z PNH - niektórzy idą ściśle z programem, inni łączą naturals z najlepszymi elementami szkoły tradycyjnej, niemniej wszyscy uznają, że Pat Parelli wymyślił coś niezwykłego, co otworzyło nam drogę do współpracy z koniem na zupełnie nowym poziomie. Jeśli pracujesz z koniem metodą Pata Parellego i chcesz zostać współtwórcą tego bloga, napisz krótki e-mail w tej sprawie na adres dorota.konowrocka@gazeta.pl
14 maj 2012
Po-majówkowo: strach
Policzyłam i wyszło mi, że podczas majówki byłam na Duszku 8 razy w terenie, tylko on i ja. I podczas tych ośmiu wypraw Duszek spłoszył się tylko raz.
Jeździecko niewiele go nauczyłam, ale akceptację wielu strachów – tak. Naturalnie wiem, że charakter ma jaki ma i tego się nie zmieni. Ale z konia o wielkich oczach wypatrującego strachów za każdą gałązką, każdym źdźbłem trawy czy pod każdą kroplą wody stał się koniem swobodnie zachowującym się w terenie, luźnym i spokojnym, wchodzącym do kałuż, nie reagującym na rowery, psy, kamienie przydrożne, poukładane pnie wyciętych drzew, porzucony w lesie zderzak samochodowy ...
Oczywiście, ta nowo nabyta odwaga nie przeszkodziła mu wczoraj w boczeniu się na straszny róg ujeżdżalni. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz