17 mar 2011

O zaangażowaniu

Czy wiesz co dzieje się z twoim ciałem, kiedy wykonujesz trudne zadania wymagające skupienia?

Dzieci często uczą się chodzić z językiem na wierzchu (może pomaga w utrzymaniu równowagi?), dorośli czasem zaciskają szczęki lub przygryzają usta, a konie?

Wczoraj poprosiłam M o wykonanie chodów bocznych ze strefy pierwszej przez kłodę drzewa. Dla mojego końskiego ciapy, notorycznie ciągnącego nogi przez piach i zabijającego się na jedynej kępce trawy na całym placu, było to piekielnie wymagające zadanie. Bo chody boczne są ok, kłoda też, ale razem jest mieszanka, która M przyprawia o szybsze bicie serca. No bo jak to przejść, żeby nie upaść nosem w piach? Skupienie na pysku, najpierw zupełny brak oddechu, potem urywane f-f-f-f prosto w moją twarz ... i poszło.

Widzieć, jak twój koń naprawdę stara się dla Ciebie - bezcenne.

Brak komentarzy: