Każdy z nas pracuje z końmi. Każdy z nas ma coś wspólnego z PNH - niektórzy idą ściśle z programem, inni łączą naturals z najlepszymi elementami szkoły tradycyjnej, niemniej wszyscy uznają, że Pat Parelli wymyślił coś niezwykłego, co otworzyło nam drogę do współpracy z koniem na zupełnie nowym poziomie. Jeśli pracujesz z koniem metodą Pata Parellego i chcesz zostać współtwórcą tego bloga, napisz krótki e-mail w tej sprawie na adres dorota.konowrocka@gazeta.pl
9 mar 2011
Na braki weny
Często mam problem z inspiracją - nie pomaga mi ani mój profil psychologiczny według MBTI, ani praca (cyferki, a jakże) ani brak czasu na oglądanie filmików. Oczywiście mój brak weny twórczej przenosi się na M, który jako rasowy LBI szybko czuje się znudzony i zaczyna pytać " a po co?". Dlatego swoistym objawieniem jest dla mnie nowe narządko na stronie Parelli Connect - wpisuję dane swojego konia, jego poziom i raz dwa trzy dostaję listę zadań do wykonania. Wczoraj wzięłam na tapetę kilka rzeczy z listy i poszłam z koniem na plac. Było super. Po pierwsze zdania były inne, więc przełamaliśmy schematy, po drugie w związku z rosnącym brzuchem wybrałam mniej ruchu, więc siłą rzeczy prosiłam mojego konia o mniej niż on zakładał, co spowodowało u niego wielki szok i jeszcze większe zaangażowanie, po trzecie nie zabrakło mi pomysłów (bo przezornie zabrałam ze sobą kartkę z listą) i mogłam wybierać zadania w zależności od konia, który przede mną w danej chwili stał. Dawno już nie miałam tak udanej sesji. I koń zadowolony i ja.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Małgosiu, a możesz podzielić się tymi pomysłami? Moja wena potrzebuje potężnego kopa ...
Kochana, nie ma sprawy, a na jakim poziomie chcesz zdania? Mam Rite na L2 i M na L3, wiec to mam jesli chcesz.
my ostatnio robilismy:
- chody boczne z Z1 z odleglosci 22stop
- wchodzenie na palete z odleglosci 22 stop
- friendly z flaga (bo fajny wiatr byl, wiec bylo eksremalnie)
- 8 w klusie z odelglosci 22 stop
- yo-yo w przyciaganie w klusie na dlugosc calej dlugiej liny (z pilnowaniem, zeby nie bylo kulenia uszu i chowania przede mna prawego oka)
Dla mnie fajne bylo, ze zmotywowalo mnie to do pracy z wiekszej odleglosci - bo dluga lina dluga lina, ale nie zawsze pracowalam z jej konca, raczej z 3/4 :)
A ty nie jestes w SC?
Skoro nie stawiasz ograniczeń, poproszę listę na L2 i L3. Nie jestem w SC. Byłam, ale wybyłam.
Ja się przerzucam na lasso. Nie ze względu na długość, ale jego wagę. Plącze mi sie okropnie, nie ptrafię nim się posługiwać, ale jakoś trzeba zacząć. Zauważyłam cos, czego do tej pory nie widziałam - moim koniom lina przeszkadza samą swoją wagą. W sumie nie ma release. Myślałam o nowej linie p. Podkowy, ale ona też jest cięższa niż lasso, a jak nabije się ziemią, będzie jeszcze cięższa. Zastanawian się, czy nie zamówić lassa o dlugości długiej liny.
Ja zmienilam na nowa cienka line wlasnie dlatego, ze zauwazylam, ze ciezar dlugiej liny zaczal i mi i koniom przeszkadzac. Na razie ziemia sie nie nabila, nie wiem co bedzie potem, ale na dzis roznica jest naprawde wyczuwalna.
Myslalam tez o zrobieniu dlugiej liny z linki stringowej - na the horsmaneshipapprentice mozna podejzec, ze na takiej pracuje Linda. Ale pomyslalam, ze zrobie to step by step. Jak ta lina bedzie zbyt ciezka, zmienie na stringowa.
Oczywiscie jest jedno ale - im ciensza lina tym faza 4 bardziej lekka. Cos za cos, wiec zbyt szybko na cienizny nie nalezy sie przestawiac :)
A do lassa na razie nie jestem przekonana, ale pewnie to kwestia wprawy, bede musiala sie nastawic pozytywnie i poprobowac
Też myślałam o stringu, ale Sylwia mówi, że za cienki, nie przekazuje sygnałów (ona ma coś ze stringa).
Wiem, że jest duża różnica pomiędzy nową a starą liną, macałam linę Kasi - ale jednak ona nadal jest dużo cięzsza niż lasso. Może lasso w wersji krótszej będzie łatwiejsze w obsłudze?
moze moze , daj znac jak ci sie bedzie wspolpracowlao
Prześlij komentarz