2 lip 2010

Spotkanie z parasolką czyli it’s not about …

_________
W ramach urozmaicenia zabaw z Duszkiem wróciłam do parasolki. Jego ostatni kontakt z tym strasznym przedmiotem był w zeszłym roku podczas mazurskiego wyjazdu. Bał się – otwierania parasolki, otwartej parasolki, zamkniętej parasolki. Już nie pamiętam, jaki malutki kroczek na drodze do jej zaakceptowania pozwolił mi wtedy zakończyć zabawę z parasolką, albo na pewno nie było to nic spektakularnego. Od tamtej pory parasolka nie wystąpiła w naszych zabawach, bo jakoś wyleciała mi z głowy.

A teraz ... Teraz w pierwszej chwili wybałuszył oczy i zrobił żyrafę, ale momentalnie „zmiękł”, podszedł, obwąchał i zaczął przymierzać się do gryzienia. Chcąc ją ocalić (nowa i śliczna) musiałam błyskawicznie pokazać mu coś, co by by skutecznie odwróciło jego uwagę, a jednocześnie nie było krytyką jego zainteresowania. Akurat z Dusiaczkiem to łatwe – marchewka wszystko załatwi.

Nie muszą mówić, że Truskawka od pierwszego wejrzenia potraktowała parasolkę jakby się pod nią urodziła. Otwieranie-zamykanie, machanie nad-obok-z przodu-z tyłu, a nawet wkładanie pod brzuch – dla niej normalka. Ale z drugiej strony nie jest łatwo znaleźć coś, co ją zainteresuje. Po Duszku widać, że on angażuje sę w to co się dzieje – anagażuje się różnie, strachem, zainteresowaniem, okazywaną chęcią lub niechęcią, zadawaniem pytań, ale anagażuje się całym sobą - a ona wszystko, mowiąc brzydko, olewa i robi to, o co ją poproszę na tak zwane „masz i odczep się”. Zdaję sobie sprawę, że to moja wina, że nie potrafię z niej wykrzesać zainteresowania, niemniej jednak ta świadomość nie przekłada się na ocieplenie jej wizerunku w moich oczach. „It’s not about ...” widziane z drugiej strony.

2 komentarze:

dea i Campina pisze...

Jak czytam o Truskawce to stwierdzam, że ona jest podobna do Campi jednak... A Campi mnie ostatnio zbryknęła. Przez moją głupotę. Jak to zwykle bywa.
;)

Co dziwne, po tym fakcie mam niebywałą ochotę jeździć. Ona tak fajnie bryka :P Gdyby nie brak siodła, to może bym wysiedziała nawet. Zobaczymy co w praktyce wyjdzie z tej ochoty...

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Nie, Truskawka nie jest podobna do Campi, bo fajnie nie bryka!