__________
Jestem dumna z Dusiaczka. Wczoraj jedynym wyrazem strachu przed zrobieniem zastrzyku była głowa w górze. I ta zmiana wcale nie wzięła się z przyzwyczajania go do zastrzyków, bo konkretnie tego nigdy nie robiliśmy. Po prostu sprawdza się zasada „it’s not about ....”.
No i oczywiście czarna mamba podeszła do kwestii jak zwykle na pełnym luzie. Przed zastrzykiem, w trakcie zastrzyku, po zastrzyku – żadnej różnicy w zachowaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz