Dzisiaj w boksie Brysi, pierwszy raz od powrotu z kliniki, wylądowała fura słomy. Już wiecie o czym będzie wpis?
Tak, kolka.
4 godziny opychania się słomą na maksa po powrocie z pastwiska - czy to zwierzę nie zna umiaru?? Cholera, myślałam, że się przyzwyczai... cały zeszły tydzień dostawała na torf trochę słomy, plus pełen wór ze słomą do jedzenia. Dzień w dzień (albo raczej noc w noc) wszystko wymiecione - powinnam dodać dwa do dwóch i stwierdzić, że to jednak dużo MNIEJ niż kompletna ściółka.
Nie wiem co robić :( Teraz, wiadomo - oprowadzanie, leki rozkurczowe, jeśli nie pomoże samo oprowadzanie i na goły beton do rana... Jutro na pastwisko, wieczorem mesz i siano... a potem? Jak ją "wysycić" słomą nie ryzykując kolejnego zatkania? Na dodatek jak zrobić to, nie trzymając jej zimą na betonie!!
Pościelić sianem?? Ciekawe co na to gospodarz :/
Słoma + kaganiec?? Ściągany na coraz dłuższy czas? Pytanie czy łatwo go znajdę - no i znowu codzienne kursy do stajni i czekanie... a jak w nocy sobie zdejmie i się opcha??
Słoma w coraz większej ilości na beton?? Ale się odrapie, wysyfi i przemarznie :(
Mogę też znowu postawić ją na wiórach, ale będę w punkcie wyjścia :(
Macie jakieś pomysły? Załamałam się nieco, chociaż to było do przewidzenia....
9 komentarzy:
Kasiu,
ta sloma jest owsiana,wiem z rozmowy ze stajennym ze jest jeszcze zytnia,moze Brysi bedzie mniej smakowala?
a tak na marginesie to pastwisko sie juz skonczylo wiec nic dziwnego ze jest glodna;pewnie wazy z 450-600 kg wiec dawka dzienna dla niepracujacego konia to okolo 11kgdobrego siana.Szczerze mowiac nie mysle zeby tego siana tyle dostawala;
sloma zytnia moze byc rozwiazaniem,pozdrawiam,Basia.
Jesli rzeczywiście jest to słoma owsiana, to nie takie dziwne że jej tyle zjada- jest o wiele smaczniejsza od słomy np. pszennej. Spróbuj ją rzeczywiście postawic na innej słomie.
Agata
Tak, owsiana... nie wiedziałam, że jest dostępna jakaś inna, to by była myśl chociaż tymczasowo - ale i tak docelowo wolałabym, żeby nie zachowywała się aż tak żarłocznie - niech sobie tę słomę je, ale w takim tempie, żeby nadążać to przerabiać!!
Basiu, ona całkiem sporo dostawała siana, prosiłam Anię, żeby jej dokładała - miała 3 normalne dawki, jest szansa, że uzbierałoby się te 11 kg albo i więcej... chuda nie jest!
Wczoraj i przedwczoraj bezkolkowo - dostała mesz i pościeliłyśmy jej sianem z dodatkiem słomy - wczoraj na wieczór zostały same kupy na betonie, to jest jakiś cholerny odkurzacz!
Ech.
Kasiu,
ja nie twierdze ze jest chuda ale koniki w tym wieku staraja sie z czlej sily napchac sie na zapas.
Moze robale spowodowaly ze jej organizm potrzebuje wiecej zarcia a moze po prostu ona przepada za owsiana sloma bo siano nie jest przeciez najlepszej jakosci:(
Zapytaj sie "pana mlota",ktory to ma w tym tygodniu dyzur o inna slome tzn .zytnia moze to cos da,a wczoraj znowu Bryska kolkowala wiec trzeba przedsiewziac jakies kroki,powodzenia,Basia.
Kaganiec dostaniesz łatwo, dużo sklepów internetowych je ma. Problem jest z doborem rozmiaru bez mierzenia. Ja kupiłam ten sam rozmiar dla Duszka i Truskawki i dla niego okazał się za mały. Kupiłam rozmiar większy.
Współczuje sytuacji, znajdowałam się w podobnej pare miesięcy temu..:(
Może faktycznie inna słoma, mniej smaczna rozwiąże problem.
W moim przypadku wystarczyło na jakiś czas na trotach postawić i pozniej stopniowo do słomy przyzwyczaić.
Powodzenia!
www.cantos.blog.pl
Tak jak pisze Anula - troty, na wierzch słoma no i zwiększać ilość
A moje konie owsiankę średnio ale za to mieszankę zasysają...
Jest jeszcze w sklep.horses płyn przeciw zjadaniu ściółki, działa tez nieco używanie dezosanu 0- słoma nie jest taka smaczna.
Wczoraj rozmawiałam z dr Kuleszą. Ona też ma konia kolkującego od słomy. Mówiła, że dobrym sposobem jest psikanie słomy srodkiem przeciwko ogryzaniu drewna. Z tym że ona jest pogodzona z tym faktem i trzyma kobyłę na trocinach.
Zadziałalismy w końcu metodą - postawić na sianie, niech wciąga ile wlezie. Po paru dniach zauważyła, ze jej nikt zarcia nie zabiera (podejrzewam, ze to był problem, ostatnio dostawala nieco mneij niż chciała zjeść) i przerywała jedzenie na chwilę (początkowo żarła non-stop aż do kolki!). Wtedy dodawalismy stopniowo slomy. Teraz ma full boks dowolnej słomy, ostatnio rzuciła się na słomę zamiast siana nawet, lekko nas przerażając - ale nic jej nie było :)
Prześlij komentarz