______________
Doszły w końcu moje siatki na siano z małymi dziurkami. Wczoraj wieczorem załadowałam do nich siano i powiesiłam koniom w boksach. Na początku nie wzbudziły żadnego zainteresowania – ani one, ani ich zawartość. Po pewnym czasie Truskawka zaczęła od czasu do czasu wyskubywać pojedyncze źdźbła, ale robiła to bez większego przekonania. Duszek w ogóle nie zwracał na siatkę uwagi, nawet jak wyciągnęłam kilka kępek, żeby mu na początek zadanie ułatwić.
Wyjechałam ze stajni cala w nerwach, że przeze mnie konie będą głodne.
Dziś przyjeżdżam i widzę, że siatki wiszą jak wisiały i są pełne. Myślę, kicha, nie załapały, że przez małe dziurki też można dostać się do siana. Pędzę do stajennego, a on mówi, że wyjadły do zera. Ufff!!! Siaty, które zobaczyłam, były już przygotowane na wieczór. (Kasia,stajenny to zrobił!).
Strasznie się cieszę, że załapały bez problemu. Tym bardziej, że dzień robi się coraz krótszy i coraz wcześniej konie będą wracały do stajni.
5 komentarzy:
Nie dobijaj mnie :)
U nas nie ma takich stajni, a już na pewno nie ma w nich miejsc...
Miłego użytkowania siatek :) Moje wersja 2.0 własnie czekają na poczcie ;)
A na czym polega wersja 2.0?
Aniu moja siatka pierwszego dnia zjadała konie, za to śniadanie konsumowały aż do obiadu, dziś trochę lepiej ale konie mają żal, wolą łatwy chleb;]
Brytania w ogóle nie widzi problemu z tą siatką. Do tego stopnia, ze jak jej stajenny wrzucił siano w róg boksu na torf, to go nie tknęła i patrzyła na mnie z wyrzutem "gdzie moje jedzenie, SIATKA jest pusta!" - przełożyłam do siatki i bestia zabrała się za jedzenie.
Swoją drogą tego mocnego wydłużenia czasu jedzenia też nie widzę, albo mam hipersprytnego konia, albo siano jakieś dziwne - ale w 2h po sianku nie ma śladu. OK, siano na stercie znika w 20-30 minut, ale jednak po siatce 4cm oczko spodziewałam się większych utrudnień ;)
Wersja 2.0 ma mieć zszyte boki, czyli już worek. Tylko zamocować do płota i zrobić zapięcie (mam w miarę szybki patent na to). Odebrałam wreszcie, w bagażniku lezy, dzisiaj/jutro postaram się zamontować futrom na łące :)
...która jest wyjedzona doszczętnie :(
Fakt, że spowolnienie nie jest takie, jakiego się spodziewałam. Miałam nadzieję, że starczy na większą część nocy, ale moje po dwóch dniach opanowały taką technikę, że pewnie by mogły iść w zawody z Brytanią. Ale na pewno jest dłużej niż bez ...
W boksie siatka Duszka nie zjadała, ale leżąca obok ujeżdżalni (woda ściekała po namoczeniu) okazała się niebezpieczna. Truskawki nic nie zjads ...
Prześlij komentarz