29 maj 2009

Odczarowuję

_______
Żeby był to jednak blog PNH, a nie blog Wet. Żeby weterynaria została w literaturze i profilaktyce, a w praktyce PNH. W tym celu piszę po PNH-owsku. Ponieważ jest to post na zamówienie, nic innego nie przyszło mi do głowy, jak donieść, że zaliczyłam L2. Ciekawostką jest to, że dostałam dwa razy ocenę freestyle.

Freestyle
Let me be the first to congratulate you on achieving a Level 2+ SavvyFreestyle!!!
COMMENTS: Looks like you have a lovely partner and are having lots of fun! As you move towards excellence in Level 3, focus on the small details such as using your eyes, bellybutton, leg, rein then stick as your phases for turning. When you mount and dismount make sure you are taking all the safety precautions such as having a short rein and putting it in your horses mane, as well as keeping your carrot stick on the same side that you mount from.
You really can tell you have a great relationship with your horse! I really like your creativity on your friendly game! I would like you to work on your assertiveness, circling game, and patterns as you move on into level 3!

OnLine
Let me be the first to congratulate you on achieving a Level 2++ Savvy Online!!!
COMMENTS: Nicely done! The one thing I would like to see more of would be the circling game, this will develop his maintain gate and direction to an even higher level.

4 komentarze:

dea i Campina pisze...

Kiedy wysłałaś zaliczenie? Zastanawiam się, czy nasze w ogóle dotarły, od miesiąca cisza... Nie wiem czy mnie to w ogóle jeszcze obchodzi, ja chcę teraz tylko, żeby one zdrowe były...

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Freestyle na początku kwietnia, on line w połowie kwietnia. Oni mają tam niezły bajzel, czego dowodem jest,że dwa razy dostałam ocenę freestyle,za kazdym razem z innym komentarzem i podpisany przez inną osobę (nie wierzę,że te zaliczenia ogląda Pat, może niektóre wybiórczo). Pokłóciłam się też z jedną babą z podpisu. Na moje pytanie czy może ocena on line gdzieś zaginęła w drodze do mnie, skoro z drugim freestyle dostałam informację, że niedługo przyślą mi sznurek. Typowym uprzejmo-oschłym-odczep-się-od-nas amerykańskim napisała, że ich system sobie nie radzi z ilością auditions, które dostali przed upływem terminu promocyjnego i trzeba czekać. Ani słowa odpowiedzi na moje pytanie. A co mnie obchodzi, że ich system sobie nie radzi. To nie ja go wymyśliłam i jeśli nie spodziewali się,że pod koniec będzie tyle zgłoszeń, świadczy to jednoznaczmie o ich braku umiejętnosci oceny sytuacji. Ogólnie bardzo mnie to zniesmaczyło i myślę, ze to koniec mego oficjalnego zaliczania. Poprzestanę na self-assessment.

folkmyself pisze...

Aniu gratuluję!

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Paulina, dzięki. Ale przyznam, że to też Twoja zasługa. W ogóle nie planowałam zaliczania dopóki nie ogłosiłaś, że zaliczyłaś linę. Pomyślałam, ze skoro razem walczyłyśmy z nieszczęsnym pasażerem, to muszę być wierna tradycji. Ale z mojej strony to ostatnie zaliczanie. Kolejne nie jest warte $150.00. Wolę te pieniądze wydać na prywatną lekcję z Bernim. (chyba, że znowu coś zmienią, że będzie warto. A na pewno zmienią ... myślę, że za jakieś 3 lata).