W niedzielę byłam na „pożegnalnym terenie”. Dlaczego pożegnalnym? Dlatego, że po kursie, czyli 6 maja, przeprowadzamy się do nowej stajni. W nowej stajni nie ma za ogrodzeniem lasu. Do lasu trzeba przedrzeć się przez pola. W związku z tym nie wyobrażam sobie, żebym szybko odważyła się na taką wyprawę. Pomijając już fakt, że trochę potrwa, zanim oswoimy się z nowym miejscem.
Zdjęcia pożegnalne:
4 komentarze:
Ech, ale piękne tereny :) a u nas totalne nic, żeby dojść do lasu, trzeba przetuptać drogą przez wieś i nad jeziorem (sezon grillowy się zaczął), co zajmuje z 30-40 minut stępem. Jeśli śmiałek zapuści się w inną stronę, dostaje przez łeb od rolnika. Może i my się gdzieś przeniesiemy, kto wie...
Powodzenia w nowej stajni! Czekamy na relację z pierwszych wrażeń :)
Kolorem włosow widzę ze dobrałas sie idealnie;] Ruda jak koń hihi skad ja to znam! A z terenami ani się obejrzysz a będziesz smigac przez pola!
Te piękne tereny to Puszcza Kampinoska.
Hej Aniu! Miło Was widzieć:)Troszku miałam przerwę w odwiedzinach ale nadrabiam:) Kolor włosów super!
milenka i banda
Prześlij komentarz