17 mar 2009

Wypady terenowe

Najpierw wiosenne zdjęcie moich koni na padoku. Jeszcze na zdjeciu nie widac, że idzie wiosna, ale czuć ją w powietrzu i wida na niebie, bo ptaki wracają z ciepłych krajów :)




Na spacerach nie spotykam ludzi więc nie mam kogo poprosić zeby zrobił nam zdjęcie. Dlatego muszę robic je sam. Z ziemi wyglądają tak.
A z siodła tak. Starałam się zrobić zdjęcie z siodła idącego Indiego , ale mi się nieudało, dlatego są tylko uszy Promyka.

No a tak wyglądają zwyczajnie z ziemi.A tak przy okazji jadz w terenie zauwazyłam jak bardzo delikatnych sugestii musze uzywać, gdy po dłuzszym odcinaku jazdy po prostej chce poprosić Promyka o zmianę kierunku.
Szliśmy sobie przed siebie jak to w terenie. Idziemy przez pole, idziemy, nic się nie dzieje, za nami drepcze Indi. Przed nami zauwazyłm rów a po prawej kawałek dalej przejście przez ten rów i zamiast delikatnie, głowa, pępek, noga to dotknęłam Promyka lewą łydką. Dotknęłam, a po tak długiej ciszy koń odebrał to jak wrzask " w prawo !!" Aż mi się zrobiło głupio!! Bo wystarczyłoby ruszenie miednicą !! Sprawdziłam to trochę później. Gdy koń jest taki wyciszony, rozluźniony, spokojny i bardzo głową ze mną, to wystarczy do zmiany kierunku sugestia ciałem. Nawet nie myślałam, ze kiedyś będę mogłą napisać takie rzeczy, ale widać ja się zmieniam i konie się zmieniają i pory roku się zmieniają .....idzie wiosna !!




Brak komentarzy: