________
Z wielką radością donoszę, że ostatnio coraz lepiej dogaduję się z Dusiaczkiem. Rzeczy, które nie wychodziły, zaczęły wychodzić. Może to ma związek z nadchodzącą wiosną?
Na pewno dwie rzeczy zmieniłam w swoim jeździeckim i naziemnym modus operandi:
1. Wprowadzam coraz więcej urozmaiceń. Już nie klepię bez końca PPL, czy point to point, czy corners. Robię, co mi przyjdzie w danym momencie jazdy do głowy. Dusiaczek jest bardziej skupiony, bo już nie wie, co będzie za chwilę.
2. Jak wprowadzam nowe zadanie, nie tłukę go bez końca. Zrobi raz, dwa razy dobrze, przechodzimy do czegoś innego. Jak bardzo się postara, zsiadam i ma wolne – wysyłam go na mizerną trawkę. Nie mam parcia, żeby jeździć jak najdłużej, bo wtedy lepiej coś doszlifujemy.
Wczoraj Duszek zrobił mi prezent. Na rozstępowanie robiliśmy ósemki. Rzuciłam luźno wodze i robiliśmy te ósemki w ogóle bez dotykania wodzy! :) Nie był to przypadek, bo zrobiliśmy ich kilka. Niestety, w pewnym momencie chłopak się czegoś przestraszył, zrobił skok w bok i potem już nie udało się powtórzyć – był zbyt rozkojarzony tym czymś, co go przestraszyło.
Ale tak mi się spodobała jazda bez wodzy, że muszę coś wykombinować, żeby nie zjeżdżaly po szyi (nie jestem gotowa, żeby je całkowicie odpiąć). W westowym siodle by było łatwo, zaczepić o róg i po sprawie.
Niestety, nie mogę się zmobilizować, żeby mieć jakiś plan zajęć. Ale pocieszam się, że brak planu to też plan.
7 komentarzy:
Polecam nabyć paski do przypinania ostróg. Można przypiąć je do siodła z przodu (chyba każde ma coś do czego da się przypiąć taki paseczek. Jeśli zepnie się ze sobą dwa to powinny być na tyle długie, że przy podczepieniu wodzy koń ma swobodę ruchu a wodze nam nie spadną i można je w każdej chwili chwycić.
Brak planu to tez jakis plan - podoba mi się to stwierdzenie, niestety u nas tak samo;]
A ja się domagam zdjęć duszka i Truskawki!
Nigdy nie widziałam pasków do ostróg - muszę zobaczyć "z czym to się je". Dzięki za pomysł.
Paulina, skoro już jesteśmy dwie z takim planem-nieplanem, to nie jest źle! Ze zdjąciami krucho - bo głównie sama snuję się po tej gigantycznej ujeżdżalni. Natomiast kamera Flip przyszła! Jeszcze nie wypróbowałam. Ale do niej można dokupić taki bajer, dzięki któremu przyczepia się ją np. do roweru i filmuje w czasie jazdy. Niestety nie mam pomysłu, gdzie można doczepić do konia!
Wygląda to tak: http://www.konik.com.pl/sklep,1321,,,03,,pl-pln,205057,0.html
Pozdrawiam - Kuba
Ale taniocha!
A moze kamerke doczepic jak czolowke? na glowe? Oczywiscie zalezy na jakich ujeciach nam zalezy ;)
Pozdrawiam
Super pomysł z tą czołówką!
Prześlij komentarz