Myślę, ze wiadomo który jest który :)
Każdy z nas pracuje z końmi. Każdy z nas ma coś wspólnego z PNH - niektórzy idą ściśle z programem, inni łączą naturals z najlepszymi elementami szkoły tradycyjnej, niemniej wszyscy uznają, że Pat Parelli wymyślił coś niezwykłego, co otworzyło nam drogę do współpracy z koniem na zupełnie nowym poziomie. Jeśli pracujesz z koniem metodą Pata Parellego i chcesz zostać współtwórcą tego bloga, napisz krótki e-mail w tej sprawie na adres dorota.konowrocka@gazeta.pl
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Ale Indi cudny! Moja ukochana maść!
P.S.: Prosba: Moglabyś wyedytować ten post i usunąć pustą dziure po ostatnim zdjęciu?
:)
Widzę Kasiu, że przejrzałaś zdjęcia :)
Mam nadzieję, że się podobają :)
Czekam na sobotę :)
Pozdrawiam.
Ten anonimowy koment był ode mnie...
sorki :)
Ale Indorek jest w moim guście!
mmm... kasztan z jaśniejszą grzywą... zdecydowanie moja ulubiona maść :D
Pozdrowienia dla Indiego! I dla Promyka też, naturalnie.
Śliczny Indi, śliczny, też zdecydowanie chłopak w moim guście:)Pozdrowienia od naszego gniadego stadka dla różnokolorowych chłopaków:)
Aga Wó.
Prześlij komentarz