17 wrz 2008

Jestem dumna i szczęśliwa!

Chciałam się podzielić ze wszystkimi swoją radością i ropierającą mnie dumą!

Mój wyjątkowo płochliwy koń , pierwszy raz odkąd jesteśmy razem, czyli cztery lata, okazał mi swoje zaufanie i położył się koło mnie ! Jest to koń, którego nikt nie widział lezącego nawet w stajni nocą! Dlatego jest to dla mnie tym bardziej wazne, ze połozy się wśród ludzi i innych koni na ujeżdżalni!

P.S.
Mimo, ze nie odzywam sie na blogu to zawsze czytam :-)

6 komentarzy:

Unknown pisze...

super!! wielkie gratulacje!! :) Świetne zdjęcie - jak Ty to zrobiłaś, że akurat miałas pod ręką fotografa i fajne światło? ;)

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Rozumiem, rozumiem ... Też się cieszyłam, gdy mnie to spotkało (odsyłam do wpisu marcowego), latałam jak głupia, chwaliłam się komu popadło, a oni patrzyli na mnie jak na nienormalną.

dea i Campina pisze...

Hehe, przypomniał mi się wątek ze starego forum, gdzie Marta od Latawca cieszyła się z rozluźnionego ogona :P My to naprawdę jesteśmy dziwni ;)

KAŚKA, PROMYK I INDI pisze...

I jeszcze byłam ubrana pod kolor!!!

Czasem życie daje na własnie takie prezenty :-))))))))

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Faktycznie, dopasowaliście się! Boję się powiedzieć, że trudno rozróżnić kto jest kto. Ale co tam, ryzyk fizyk, MÓWIĘ.

folkmyself pisze...

Rozumiem i zazdroszczę, tez nigdy przez 4,5 roku nie widzialam Holdy leżącej!