2 lip 2007

Jedziemy na wakacje

_____
Przed nami trzy i pół tygodnia intensywnego bycia ze sobą: jedziemy na wakacje!

Oto jakie mam dla Duszka zaplanowane nowości
1. Zaprzyjaźnić go z Truskawką (jeszcze się nigdy nie spotkali)
2. Jazdy terenowe połączone z wchodzeniem do jeziora

Okropnie się na te tereny nastawiłam. Jeśli nam się nie uda (Duszek nigdy w teren nie jeździł) powiem trudno, postaram się nie być drapieżnikiem, ale nie ukrywam, że będę bardzo rozczarowana.

W ramach przygotowań psychicznych do wyjazdu przemyślałam plan tych terenów i doszłam do wniosku, że chyba będę pewniej się czuła jeżdżąc na tereny samotne, nie z grupą. Oczywiście, niesie to niemal stuprocentową pewność, że zgubię się w lesie (wystarcza mi kępa pięciu drzew, a już nie wiem, gdzie jestem), ale od czego wsparcie technologiczne pod tytułem GPS.
Jeśli już nam te tereny wyjdą, to spróbuję dołączyć Truskawkę luzem, chociaż zdaję sobie, że jest to dość ryzykowny pomysł.

W ramach przygotowań fizycznych zakupiłam wyposażenie do Barefoota, na którym planuję te leśne wypady: popręg, pieluchy, zestaw pielęgnacyjny do nubuku (środek do impregnacji, środek do czyszczenia i fajną szczoteczko-skrobaczkę). Czyli jestem prawie gotowa, ale tu prawie robi kolosalną różnicę: wciąż nie mam najważniejszego, czyli siodła, a wyjazd pojutrze! Małgosia jest dobrej myśli, że będzie lada dzień i dośle kurierem, ale ja zaczynam panikować. BUUU!

3 komentarze:

dea i Campina pisze...

Hej, gdzie, po ile i jakie pieluchy kupiłaś? Ja wypatrzyłam >>takie<<

Pytałam ich o ceny, mają po 2,50zł/szt. do dobioru albo po 3,00zł/szt. z wysyłką. Wygląda nieźle, wiele nie ryzykuję, pewnie wezmę kilka od nich...

Anonimowy pisze...

eeee... albo nie jestem troszkę rozkojarzona, albo po prostu ślepa... O co chodzi z tymi pieluchami?? ;)

dea i Campina pisze...

Patent Małgosi Mentosowej:
Podkładanie pod czaprak pieluchy flanelowej, na każdą jazdę czystej, dzięki temu zawsze na konia wrzucasz czysty sprzęt i nie musisz się zastanawiać jak upchnąć czaprak do pralki, czy przeżyje pranie w wyższej temperaturze itp. Ogólnie rzadziej stajesz przed problemem: pranie czapraka :>

No i jeszcze po każdej jeździe oglądając zabrudzenia na takiej flanelce możesz stwierdzić, czy siodło równo rozkłada nacisk. Bo na konkretnie usyfionym czapraku (jakie widywałam nie raz) nic już nie widać :>

Kupujesz sobie tych pieluch sporą porcję, używasz po kolei, jak się nazbiera wiecej, pierzesz z gotowaniem i masz znowu do użytku :]