25 cze 2007

Przedstawienie


Wczoraj dałam przedstawienie pt. 7 gier. Po ostatnich marnych próbach zrobienia czegokolwiek na oczach wszystkich postanowiłam pobawić się przy stajni, bo wyczułam, że humor młodego jest ok. A co:) Diakon był chętny do współpracy i względnie skupiony, ale widzę, że nudzą go już schematy. Ja widzę te niuanse, ale nasza widownia nie i byli oczarowani:)) Potem podeszły do mnie nawet 2 dziewczyny i dopytywały się a co to a jak to itp. Trudno to wszystko wytłumaczyć tak w paru zdaniach, że to nie chodzi tylko o te gry i o jazdę bez ogłowia.

Ale wracając do samych gier to włączyliśmy po raz pierwszy circling game w kłusie na podniesioną energię w odesłaniu. Zauważyłam jeszcze wyraźniej pewną rzecz - Diakon potrzebuje silniejszej stymulacji, takiej na granicy nakręcenia się. Ponoć tak mają folbluty. Dopóki jest nuuuda - np. znowu circling game w stępie jest lekko olewający, powłóczy nogami, a jak pojawia się coś nowego to trochę się nakręca, ale potem dostaję jeszcze większe skupienie, uszka do mnie z pytaniem "o to chodziło? co teraz?". Plusem jest to, że chwyta w mig i jest bardzo chętny do wszelkich nowości, minusem, że czasem przekraczamy tą granicę i wpada w prawą półkulę.

Potem poszlismy na spacerek z małymi popasami, stwierdziłam, że zasłużył na spokój i nie będę go juz męczyć z siodła. Ale żeby nie było tak nudno to było prowadzenie ze strefy 2/3. Był całkiem odważny.

Na koniec w boksie robiliśmy sobie zdjęcia, Diakon był tak bardzo zainteresowany aparatem, że prawie na każdym zdjęciu pozuje - patrzy prosto w obiektyw. Inna sprawa, że musiał pare razy sprawdzić, czy tego czegoś przypadkiem nie da się zjeść.

W każdym razie dzień był cudowny, wróciłam pozytywnie naładowana, zrezygnowałam z jakiś tam planów na wieczór aby pooglądać płytki z L1. Nudzą już trochę i mnie, czas zabrać się za L2:-)

Brak komentarzy: