Mam ich mnóstwo, ale po przeżuciu wyłowiłam trzy najważniejsze.
1. Assumptions.
Tak bardzo skupiałam się na tym, czego Duszek się boi, że założyłam, że wszystkie jego reakcje wynikają z niepewności i strachu. Gdy dawał mi do zrozumienian, że nie podoba mu się, gdy wchodzę do boksu, ja uporczywie stosowałam approach and retreat. Efektu nie było, ale ja robiłam swoje. Chociaż były momenty, że widziałam, że zachowuje się dominacyjne, to nadal generalnie oceniałam go, że się boi. Dopiero błysnęło mi, jak Berni mówił o assumptions. Opisałam mu, jak Duszek mnie wita, gdy wchodzę do boksu i Berni powiedział, że wcale nie musi to być strach. Powiedział, co mam robić, ale okazało się to niepotrzebne: wystarczyła zmiana mego nastawienia i Duszek wpuścił mnie do boksu bez żadnych oporów. Tak jak Berni mówi: macie 50% szans na właściwe odczytanie konia, a jak nie poskutuje, trzeba zmienić taktykę. Ja przyjęłam coś za pewnik i żadna zmiana taktyki nie miała racji bytu.
2. Variety
Znowu rzecz oczywista, słyszałam i czytałam o tym milion razy, tkwiło gdzieś mi to w mózgownicy, ale nie trafiło do przegródki “zastosuj”. Siodłanie Duszka: trzy godziny wkładałam i zdejmowałam z niego siodło, siebie wymęczyłam siebie, jego wynudziłam. Teraz jak o tym myślę, to widzę, ile było dobrych momentów, żeby zakończyć czy przerwać tę sesję, porobić coś innego i wrócić do niej później. Dusiaczku, mea culpa!
3. Power of sideways and moving a horse backwards
Też coś, o czym wielokrotnie słyszałam, ale chyba tak naprawdę to nie rozumiałam, o co chodzi. Aż zobaczyłam to na własne oczy, na przykładzie Rewelacji. Rewelacja nie znosi odseparowania od Asoli – gdy została bez Asoli, wyglądała, jakby miała odfrunąć, szyja żyrafy, ciało napięte, nozdrza rozdęte, była taka falująca. Po ćwiczeniach zaleconych przez Berniego (głównie chody boczne i cofanie) zobaczyliśmy innego konia. Mnie to po prostu zbiło z nóg. Nie mogłam uwierzyć, jak skuteczne okazały się te ćwiczenia i jak szybko było widać ich efekt.
2 komentarze:
mogę prosic o więcej a propos
"Power of sideways and moving a horse backwards"?
I sideways i cofanie wymagaja od konia wiekszego zaangazowania glowy niz zwykly ruch na przod. Zamiast sie emocjonowac musi zaczac myslec gdzie i jak postawic nogi. A wykonujac ruch do przodu - np CG zostanie w prawej polkuli tak dlugo, az zmeczone nogi nie przemowia do glowy. Sideways i cofanie dziala zdecydowanie szybciej:) To tyle w skrocie
Prześlij komentarz