8 gru 2006

Zbieractwo

Odkad zaczęłam bawić się z Truskawką inaczej patrzę na otaczające mnie przedmioty i oceniam je pod kątem przydatności w FG. Stałam się „śmiecio-zbieraczką”. Chociaż tak naprawdę nie jest to właściwe określenie, bo w „świecie wg człowiekokonia” śmieci nie ma, są tylko potencjalne zabawki dla koni. Dziurawe plastikowe wiadro, arkusze papieru (jak różnorodnie szeleszczą), cerata, bąbelkowa folia do pakowania (jak fajnie strzela), worki i różne płachty (z materiału, papieru, plastiku), sflaczałe piłki, grzechotka „wyrośnięta” z niemowlęcia koleżanki (powstała nowa wersja c/s), materacyk, koło ratunkowe, miotła .... Jak widzę roboty drogowe, to wypatruję, czy nie mają uszkodzonych niepotrzebnych słupków (takich kolorowych stożkowych – byłby super slalom). Duszek bardzo boi się taśm i sznurków, więc ja powiększam swoją kolekcję tych eksponatów. Ostatnio udało mi się wyżebrać baaaardzo ciekawe taśmy Holloweenowe, teraz z niecierpliwością czekam na żniwa poświąteczne i różne błyszczące łańcuchy, girlandy, pomponiki i frędzelki.

Przede mną inwestycja - podest. Oszczędnościowa wersja, czyli opona wypełniona kamykami i zalana betonem, niestety nie ma u mnie racji bytu, bo nie mogę człowiekowi na jego terenie zafundować takiego stałego elementu krajobrazu. Oto co będę miała, może ktoś będzie chciał wykorzystać ten wzór.


5 komentarzy:

Dot pisze...

Ja też taki chcę!! Ja, ja, wybierze mnie, mnie wybierz! (to ze szreka :) Poważnie. Bardzo poproszę. Jak mogę sprawić, by znalazł się na moich zielonych pastwiskach?

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Znalazłam kogoś, kto mi zrobi - nogę zapytać, czy zrobi dwa. Na razie wyhamowałam, bo wciąż się miotam, jaki wymiar - z jednej strony taki, żeby jak najwięcej można było działać z koniem, a z drugiej będę to musiała jakoś przemieszczać - im większe, tym cięższe. Jeszcze planuję zaatakować taką złotą rączkę, co robi różne rzeczy metalowe - on jest otwarty na każde dziwadło, chcę wybadać, czy by nie było lżejsze. Bo metalowe to chyba wystarczy tylko konstrukcja, bez wypełnienia.

Malgosia i Mentos pisze...

Mi maz taki obiecal jakies pol roku temu - ale z konstrukcja czekamy na przeprowadzke na wlasne wlosci, juz i tak mam najwiekszy majdan ze wszystkich do targania

Malgosia i Mentos pisze...

A jak juz zrobicie wrzuccie prosze wymiary:)

KAŚKA, PROMYK I INDI pisze...

Jak koniecznie też bardzo proszę!!
Ja myślę o podeście takich wymiarów, żeby koń stanął na nim 4 nogami. I myślę, że najlepszy jest drewniany, taki jak w cyrku. Na takim to też słonie stają!! Podstawą musi być drewniany klocek rozmiarów takich jak góra na której będzie stawał koń, a boki to tylko stabilizatory. A czy ta Złota Rączka może mi również wybudować mostek???