Nigdy nie robiłam żadnych postanowień noworocznych, no, ale skoro udało się przeżyć koniec świata ... Do czegoś to zobowiązuje.
Postanowienie nr 1: Nie kupować żadnego sprzętu końskiego i jeździeckiego, dopóki nie pozbędę się posiadanej superaty (chyba że coś niezbędnego, jak np. buty, rozpadnie się, wtedy chyba zakup będzie usprawiedliwiony? :) )
Postanowenie nr 2, 3, 4 .... aż do nieskończoności: MIEĆ FUN Z PRZEBYWANIA Z KOŃMI; STARAĆ SIĘ, ŻEBY KONIE MIAŁY FUN Z PRZEBYWANIA ZE MNĄ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz