28 kwi 2010

Wiosna, a weny nie ma

Kazali mi cos napisac. Nawet o pieluchach... ale jakos weny nie ma, zamiast tego filmik:

h


Mielismy nagrywac moje zaliczenie na liberty, ale najmlodszy w rodzinie skutecznie nam to uniemozliwial - co doszlismy do 3-5 minut filmu zaczynal ryk i rozpraszal wszystkich, od kamerzysty, po konia i modelke :) Tak wiec z krecenia nici...

1 komentarz:

Unknown pisze...

Od czegoś trzeba zacząć. Filmik bardzo fajny. Ja tez zamierzam zabrać kamerę do Dżamala, żeby potem przeanalizować materiał i zobaczyć, co robię źle i co powinnam poprawić.