23 maj 2009

IAD

________
Choroba zapalna dolnych dróg oddechowych IAD (inflammatory airways disease) – taki jest wynik endoskopii Duszka. Na szczęście ”wczesna nadreakcja” (Sylwia, cześć Ci i chwała, że uświadomiłaś mi konieczność badania). Leczenie: najpierw Prednisolon, potem inhalacje (jak oswoję Duszka z inhalatorem, który najpierw muszę kupić). W międzyczasie przestawienie na ściółkę torfową lub trociny (będzie torfowa, bo podobno tańsza), siano i owies płukane. Z owsa w międzyczasie i tak zrezygnowałam, bo przy nim miał ataki kaszlu. Odstawieniem owsa się nie przejmuję, bo Lars już mi to radził kopytowo (jeszcze muszę całkowicie obciąć owies Truskawce). Dostałam silnie motywującego kopa w tym kierunku.

To jest plan 6-tygodniowy. Co dalej – nie wiem, bo w szoku byłam i nie zapytałam. Ale zapytam. W ogóle nie wiem, co to za choroba. Uleczalna?

Pociecha taka, że jeśli chodzi o choroby oddechowe, nowa stajnia jest dobra (opinia pani doktor). Gdybym jeszcze miała teraz pod presją choroby szukać stajni, bym się chyba podłamała.

Jak widać, z bloga PNH nasz blog przemienił się w bloga WET.

8 komentarzy:

Unknown pisze...

Ech, jak nie urok to... Ta choroba jest z tych poważnych czy z tych lżejszych? Za Duszka też trzymam kciuki, sama miałam kiedyś problemy z drogami oddechowymi (w sensie własnymi) i wiem jak to jest. Można go normalnie użytkować, czy musi stać?

dea i Campina pisze...

Daj znać jak będziesz wiedzieć coś więcej o tej chorobie... Oby to było coś prostego i szybkiego do wyleczenia, zdrowia rudemu życzę!!

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Nie, nie musi stać, w zaleceniu ruch bez zmian. Przestawiłam go na ściółkę torfową, siano moczone, lekarstwo dogębne zrobione i od jutra zaczynam podawać. Jak oswoję go z inhalatorem zaczniemy inhalacje. Są ta zalecenia na 6 tygodni, a potem zobaczymy.

Wciąz nie wiem, czy choroba powazna czy nie. W mojej podświamości każda choroba, która ma kikuliterowy skrót angielski jest powazna.

Unknown pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Unknown pisze...

TUTAJ można poczytać o IAD.
Pozdrawiam i zdrówka życzę..

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Evvcik, bardzo dziekuję.

Widzę,ze słuszne miałam obawy co do skrótu trzyliterowego ...

dea i Campina pisze...

Aniu, a wiesz jakie macie "tło"?? Alergia czy infekcja? To chyba istotne... nie wiem co lepsze, alergia sugeruje, że nie będzie łatwo kompletnie się z tym pożegnać, ale infekcja DOLNYCH dróg oddechowych to poważny sygnał problemów z odpornością...

Cokolwiek to jest - wysyłam Wam pozytywne myśli z naszego "szpitala na peryferiach"!

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Jednoznacznie nie zostało stwierdzone, ale najprawdopodobniej wywołane to było warynkami stajennymi. Już sama zmiania stajni spowodowała gwałtowną poprawę, a od monemtu podawania mokrego siana jest idealnie. Dodatkowo stanie na torfie (super ściółka). Mam nadzieję, że powrócimy do słomy, bo to jednak spory wydatek. Natomiaat na stałe zostaję przy moczonym sianie. Na razie inhalacji nie będziemy robić, bo to leczenie objawowe, a u nas już objawów brak!!!!!. Ale kwestia odporności na pewno też odegrała rolę. Wyczytałam, ze podczas zmiany sierści konie tracą odporność, bo to jest wielki wysiłek dla organizmu.