16 maj 2007

Konie wędrowniczki

Promyk i Indi w poniedziałek mieli własny pomysł na spędzenie popołudnia. Zerwali pastuch i poszli w swiat. Kolega, który był z nimi wyłamał się i został, tylko kawałek dalej na lepszej trawie. A oni poszli.......
Zostali odnalezieni trzy wsie dalej przez dobrego człowieka. Podobno byli bardzo zadowoleni z siebie :)
Agnieszka włascicielka stajni, szukała ich godzinę jeżdzac samochodem i dostając zawału :) A, gdy już zostali znalezieni to trzeba było jeszcze jakos wrócić ... powrotna droga trwała 45 minut :)
Od wczoraj koniki mają na kantarch napisany nr tel do Agnieszki :) Myslę tez o serduszkach z adresem, takich jak mają psy przy obrozach :)
Jak ja mam z nimi wesoło !!!! :)

Brak komentarzy: