Nie umiem i nigdy nie umiałam, a co najgorsze robię wyszstko, żeby się nie nauczyć! Dosłownie wszystko! Moja inwencja co można robić z koniem z ziemi zadziwia nawet mnie! Ostatnio Promyk wchodzi nawet na stopnie do wsiadania na konia. I dlaczego to wszystko!?
Uswiadomiłam to sobie wczoraj (nie wchodzi polski znak). Wszystko to jest unikaniem wsiadania na niego.
Ale wczoraj mówię sobie nie!! Wsiadam!! No tak i to jest własnie ta tragedia , której unikam! Chodzimy jak pijani i nawet nie trzymamy się płotu. Jestesmy okropnie nie zgrani, ale co się dziwić. Kiedy mamy się zgrać...??
Dzis też wsiadam :( ble
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz