Tym razem nie-końsko. Dziś odbył się V Bieg Truskawki. Odkryty przez nas, a właściwie przez mojego męża dopiero w tym roku. A skoro już został odkryty, nie można było takiej okazji zmarnować. Biegł mąż, a ja kibicowałam w stroju odpowiednm. Strój został doceniony, ja obfotografowana, głównie z dziećmi jak niedźwiedź na Krupówkach.
Teraz szukamy biegu Duszka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz