10 lip 2009

Brytania: walczymy.



Kolejne hipotezy:
1. Boleści wynikają z dolegliwości jajnika, nie jelit. Sprawdzenie: USG kontrolne, lekarka wykonujaca badanie nie widzi nieprawidłowości w jajnikach. Zrobione zdjęcia, wyślę dzisiaj do kliniki, zobaczymy co wyniknie z porównania. Ogólnie: nisko prawdopodobna opcja. Nadal nie wiadomo skąd u niej cyce jak u mlecznej krowy... Prolaktyna, podwzgórze, OK - ale skąd rozregulowanie podwzgórza?! Jedynej opcji, która mi się kojarzy, nawet tu nie napiszę. Niech będzie, że coś jest rozregulowane i się ureguluje...
2. Tasiemiec. Zawsze opieraliśmy się na badaniach kału, a tam wychodziły stadami robaki obłe - słupkowce małe, duże, glisty. Odrobaczenie było celowane w te własnie pasożyty. Prazikwantel (srodek na tasiemce) ostatnio był podawany młodej w listopadzie. Tasiemca ciężko wykryć. Artykuły w koniach polskich i innych podobnych "fachowych pismach weterynaryjnych" wspominają, że to niedoceniany problem... Pasożyt przenoszony jest przez roztocza, jaja roztoczy w kale też miała stwierdzone. Tereny podmokłe, blisko lasu, może to jest to?? Działanie: dostała kolejne odrobaczanie, tym razem dawkę Equimaxa na 1,5 swojej wagi. Zobaczymy. Wg dr. Samsela też nisko prawdopodobne.
3. Wrzody, ale w dalszym odcinku przewodu pokarmowego - za radą dr Samsela podamy jednak jedno opakowanie Pronutrinu. Zamówiony, już przyszedł, zobaczymy.

W tej chwili młoda ma masakryczną biegunkę. Krowie placki to mało powiedziane... Wetka która była u nas z USG sugeruje, że może to byc spowodowane dopaszcznymi hormonami. Skonsultuję tę możliwość z dr. Samselem dzisiaj... Poza tym czuje się dobrze, jest żwawa i wesoła, najchętniej by coś zbroiła. No i wiecznie głodna.

Poza tym Bryś testuje siatke na siano naszej produkcji, z sieci rybackiej tkanej na zamówienie :) Wygląda optymistycznie, dużo się mieści, koń radzi sobie z wybieraniem siana (moczonego), tylko strasznie szarpie te siatkę. Nie wiem jak długo "sieć rybacka" to wytrzyma. Zobaczymy.

Od poniedziałku dostaje też co wieczór mesz (z enterofermentem). O dziwo zaczął jej smakować i przestało jej przeszkadzać, że klei ryjek. Wcina chętnie.

Poza tym chodzimy na spacery, staramy się chociaz raz dziennie ją przewietrzyć. Wychodzi też na piasek, żeby się poruszać.

...od trzech dni bez kolki...

Brak komentarzy: