4 maj 2007

Pochwale sie, a co tam!

Moi Drodzy, byl juz Cezarow, dzis pora na Tomaszew (tu fanfary, oklaski, spiew archaniolow, co kto woli:)

Tu widok z od frontu:
To co najwazniejsze, czyli stajnia od frontu:
Ciek wodny szumnie zwany rzeczka:
Laczka przy rzeczce:Stare zakole, czyli docelowo nasz staw:
Laki, ktore czeka karczowanie, nawozenie i dosiewanie:
Oraz obecnie jedyni stali mieszkancy tego miejsca - Gluty w pelnym galopie, a nawet cwale:
Przeprowadzka ludzko-konska planowana na jesien:)

5 komentarzy:

Dot pisze...

Strasznie to zachęcająco wygląda :) Co robisz jutro? Może Cię odwiedzić? Z dwójką małych urwisów, ktore z rozkoszą wpadną do tego stawu, rzeczki i wyniosą Ci część materiałów budowlanych? :)

Anonimowy pisze...

Zapowiada się imponująco. Fajnie ze chcialas się z nami podzielic fotkami.
Czekam na wiecej z postępu prac!!!

Malgosia i Mentos pisze...

Hehehe, rozumiem, ze wigor najstarszemu urwisowi juz wrocil:) Jesli macie ochote to zapraszam anytime - tylko zapowiedzcie sie telefonicznie. Materialy budowlane w domu - zabetonowane lub przyspawane, nie dadza czyba rady ruszyc. Okien jeszcze nie mam, wiec nie ma co wybjac. A do stawu jak wpadana, to moze poglebia?

Niedlugo zaczynamy akcje padokowo-ujezdzalniowa - bedziemy karczowac, orac, siac, grodzic, budowac atrakcje itp.

No i wogle, ciesze sie ze sie podoba. Miejsca jak na razie wiecej niz koni, wiec docelowo zapraszam na konskie weekendy i wakacje:)) Mamy 9ha terenu i do tego 200m od naszej granicy Puszcze Bolimowska z przesliczna dolina Rawki - czyli nieskonczone terenowanie:)))

Ania + Truskawka&Duszek pisze...

Super! To kiedy przeprowadzka? A może jakiś naturalny Hubertus w przyszłości?

Malgosia i Mentos pisze...

Naturalnego hubertusa macie zalatwionego, ale pewnie w przyszlym roku, bo w tym nie wiem czy sie uda przeprowadzic na czas