8 mar 2007

Nowe miejsce zbliża!

Wczoraj przyjechałam do Promyka, zaparkowałam samochód i idąc w stronę stajni pomachałam na dzień dobry do wyglądającego konika. W połowie drogi do niego przypomniałam sobie, że mam chleb w samochodzie i zawróciłam, żeby go wyjąć. Gdy doszłam do samochodu usłyszałam głosne rżenie Promyka. Ryk pełną piersią :))) Mój koń, gdy zobaczył, że zawróciłam do samochodu postanowił mnie zawołać!! Pierwszy raz odezwał się do mnie!

Brak komentarzy: