5 gru 2006

O rytmie

Dziś spotkanie z Emanem, ruszyłam gniadosza, żeby nie zardzewiał kompletnie. Nie mam do tego serca, ale może im częściej będę się z nim spotykać, tym więcej w tym będzie ciepłych myśli? Bardzo spokojnie, kręciliśmy się w okolicach domu, sprawdzaliśmy reakcje na pomoce i sygnały, w przeciwieństwie do dotychczasowego testowania osobowości w terenie. No rozpacz. Nawet nie te reakcje, po kilkunastu minutach dogadaliśmy się co do skręcania na ciało i lekkie przesunięcie palcami po wodzach. Największa rozpacz w związku z rytmem poruszania, a raczej jego kompletnym brakiem. Czarny jak idzie kłusem, to idzie kłusem - szybszym czy wolniejszym, ale stałym, jest w tym chodzie jakaś regularność i jest jakiś stały kierunek. Eman każdy krok stawia inaczej - każdy krok ma inną długość i każdy krok jest w innym kierunku. W ogóle nie wiadomo, jak to jechać, stosunkowo najlepiej wychodzi kłus wysiadywany, bo blisko niego jestem w stanie jakoś sie z nim zgrać, a im dalej, jak w anglezowaniu, tym bardziej zaskakuje mnie każdy kolejny ruch. Żeby on jeszcze miał jakiś plan w tym wszystkim! Ale nie, on sprawia wrażenie, że sam nie wie, o co mu chodzi, zaskakuje go nagłe pojawienie sie przed nim przeszkody, niczego nie planuje kilka kroków naprzód, nie ma wizji, że chce gdzieś dojść i coś osiągnąć, takie bezsensowne, niechlujne kręcenie się. Grrrr... Z ziemi wykonuje różne rzeczy bardzo ładnie, ale tak kompletnie machinalnie, widać, że myśli są gdzie indziej, jak uczeń złapany na bujaniu w obłokach, który na podstawie ostatnio usłyszanych słów nauczyciela mechanicznie formułuje oczekiwaną w takich sytuacjach odpowiedź. Już wolę takich, co broją, ale z przekonaniem i pewnością siebie! A ten jakis taki kompletnie pomieszany...

Na razie mój plan obejmuje jazdę po drągach w różnych wariantach (3 + 4 na prostej, 4 drągi na kole, ósemki z przekraczaniem drąga w środku itd.). Myślę, że jak mu dam konkretne zadania, coś, na czym będzie mógł się skupić, to przestanie tak się mieszać. Konkretne wytyczne na każdą chwilę, i nagradzanie skupienia i koncentracji. No i mam nadzieję, że drągi coś zrobią z regularnością tego ruchu, bo to jest po prostu okropne!

Brak komentarzy: